tyle ich w sobie mam, kochana.
jak dobrze, że już czwartek. dom, papieros, trochę muzyki, trochę okien na świat, wizyta u brata. szkoda, że Ciebie dziś nie widziałam. trochę pusto, trochę bardzo cholernie pusto.
a tu znów powrót do starych czasów, trochę wywodów, mała kłótnia, kolejny papieros. czy czegoś żal? raczej nie, napewno nie. nie po to efekt zmian uwieczniony, nie po to było nam to wszystko. nie można tego tak ot zostawić, schować do szuflady zamknąć na klucz. ostatnio znów dziękowaliśmy za zapalenie świeczki, że jej wkład się wykończył? już zgasła? kurwa, no to kupimy nową.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz